IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Instytut Durmstrang
Mistrz Gry



Czystość krwi : krystaliczna
Liczba postów : 493

PisanieTemat: Gabinet dyrektora   Czw 30 Sie - 19:33

Gabinet Abla Engebretsena odzwierciedla całkowicie osobowość swego właściciela - jest to duże, niezwykle ponure i nieprzyjemne pomieszczenie, w którym na pewno nie chciałbyś spędzić żadnego wolnego popołudnia. Okna są całkowicie przysłonięte przez długie czarne zasłony, przez które nie jest w stanie przebić się żaden promyk światła. Wnętrze oświetlane jest jedynie przez kilka świec, znajdujących się na dużym, dębowym biurku stojącym w centralnym miejscu gabinetu. Na meblu zawsze leży kilka rolek pergaminu oraz aktualne gazety, których dyrektor instytutu nigdy nie raczy przeczytać, a także jedyny w swoim rodzaju kałamarz w kształcie nadzwyczaj przerażającej czaszki. Do biurka przysunięty jest wygodny, obity krwistoczerwoną skórą fotel. Z obu stron  wzdłuż ścian poustawiane są regały wypełnione całkowicie księgami, głównie o treściach czarnomagicznych. Tam też znajduje się,  znane jedynie dyrektorom Durmstrangu, tajemne (i jedyne) przejście do sypialni. Z prawej strony drzwi wejściowych do gabinetu znajduje się kominek z czerwonej cegły, zaś po lewej stronie w kącie stoi skromnych rozmiarów myśledosiewnia. Ponad tymi przedmiotami na ścianie widnieją obrazy plejady, która dotychczas sprawowała pieczę nad Instytutem Durmstrang.
Powrót do góry Go down
Borys Sokołov
NPC



Czystość krwi : 100%
Liczba postów : 1

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 30 Wrz - 14:20

Nie mógł dłużej czekać. Od wielu dni unikał tego tematu, lecz dłużej nie można. Wrze w Ministerstwie Rosyjskim. Już się wydało, że śmierciożercy skryli się na Wschodzie. Musiał podjąć decyzję bardzo ważną dla instytutu. Wielki Minister dał mu do zrozumienia, iż ma ważniejsze sprawy od "głupiej szkoły". On... Borys Skołov nie mógł znieść takiej zniewagi. Durmstrang był dla niego wszystkim i dbał o niego jak potrafił najlepiej. Jednak większość tak nie twierdziła. Dyrektorzy innych szkół dla czarodziejów naciskali coraz bardziej i bardziej... Jeśli będzie tak dalej, to mogą żądać jego odejścia z piastowanego stanowiska. Skołov wiedział, że za wszelką cenę musi pozostać dyrektorem Durmstrangu.
Nerwowo przechadzał się po swoim gabinecie. Czekał na nauczycieli, z którymi od dawana nie rozmawiał. Ostatnie tygodnie spędził w Moskwie. Obserwował zamieszanie jakie wywołali aurorzy z Anglii. Żądali wydania śmierciożerców, a chociaż pozwolenia na swobodne poszukiwania ich w Rosji. Przybyli Ministrowie z większych krajów, których obywatele najbardziej ucierpieli w trakcie swawoli Tego-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać. Teraz chcieli ukarać winnych, aby te liczne tragedie nigdy więcej się nie powtórzyły. Od Skołova także wymagano. Jak dla niego bardzo dużo. Godziło to w jego światopogląd, jego pozycję społeczną.
Zgrzytał zębami, gdy obrazy dawnych dyrektorów Durmstrangu próbowały go uspokoić i pomóc podjąć decyzję. Rozpoczęła się kłótnia portretów, szarpaniny, przekleństwa... Skołov wrzasnął. Natychmiast zamilkli. Odezwał się tylko jeden obraz przedstawiający jedyną kobietę spośród gromadki.
- Wiesz dobrze, co musisz zrobić - powiedziała spokojnym głosem, a liczne płaskie głowy dyrektorów spojrzały na nią z oburzeniem.
Zapanowała cisza.
Powrót do góry Go down
 

Gabinet dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Instytut Durmstrang :: Zamek - Durmstrang :: WIEŻE :: Wieża północna-