IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lucian Peterscu/buduję!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucian Petrescu

avatar

Czystość krwi : 100%
Liczba postów : 2

PisanieTemat: Lucian Peterscu/buduję!    Sro 3 Wrz - 20:29


Imię/Imiona: Lucian Cornel Ion
Nazwisko: Peterscu
Czystość krwi: 100%
Data urodzenia: 05.01.1963
Drużyna: (uzupełnia administracja)
Miejsce zamieszkania: Braszów, Rumunia

OSOBOWOŚĆ Pan Petrescu jest bardzo roztrzepany i zapominalski. Często zachowuje się jak dziesięciolatek, a nie jak osoba, która ma już osiemnaście lat. Potrafi się na prawdę obrazić i to nie na żarty, nawet o byle co, a później na kolanach trzeba go prosić o wybaczenie. Nienawidzi robić z siebie idioty, później chodzi przez cały dzień naburmuszony. Również nienawidzi jak inni ludzie mu rozkazują, albo próbują coś na nim wymusić. Nie jest typem, który od razu podniesie głos, ale zazwyczaj gdy z kimś się kłóci odpowiada spokojnym głosem z cynicznym uśmieszkiem wiedząc, że taką postawą jeszcze bardziej rozwścieczy rozmówcę. Przez szkółkę, którą przeszedł u swojej uroczej mamusi czasami zachowuję się jak dżentelmen. Częściej w domu niż gdzie indziej, ale nieraz już się przyłapał na tym, że jej wychowania nie da się wyplewić. Zwykł zawsze do zdobywania wszystkiego z łatwością i przebiegłością, wie co kiedy powiedzieć by załagodzić zaognione sytuacje. Jest również sprytny i umie to wykorzystać. Jest typem, który potrzebuję ciągłego kontaktu z ludźmi, nienawidzi samotności, a wręcz się jej boi. Jest odrobinę szalony i zazwyczaj najpierw coś zrobi, a dopiero potem pomyśli. Kocha szybkość i dreszczyk adrenaliny, nie boi się również wysokości. Jego największą miłością jest Quidditch, gdzie może się wyżyć do woli. Ma ironiczne poczucie humoru i często już nie kontroluję kiedy powie jakiś żart. Zdecydowanie uparty jak osioł. Jak coś sobie przybierze do tej swojej łepetyny, to nie ma zmiłuj, nie odpuści. Nie znosi nudy i rutyny. Jest za pewny siebie, przydałoby się odrobinę wyplewić tej pewności siebie, bo Luc zaczyna wręcz przesadzać z tym w niektórych sytuacjach. Chociaż na takiego nie wygląda i nie chce na takiego się kreować to jest bardzo inteligenty, po prostu często to ukrywa pod przykrywką błazna. Wygląda na osobę, która ma wielki problem z koncentracją na lekcjach. Taka prawda, że chłopaka ciągle gdzieś by nosiło i siedzenie choćby godzinę w jednym miejscu to prawdziwe katusze. Uważa, że swoim uroczym uśmieszkiem i nazwiskiem jest w stanie załatwić sobie dobre oceny. Oczywiście jak jest już na ostrzu noża, to siądzie i się nauczy tego co trzeba, ale bardzo niechętnie. Niewyleczalny czaruś, preferuje podrywanie każdej pięknej kobiety. Chociaż szczerze woli brunetki od blondynek. Jedyne co sam umie ugotować to woda, nigdy się do tego nie zabierał po tym jak zaatakowały go zaczarowane noże kuchenne. Straszny intrygant. Gdyby nie to, że boi się swojego ojca i tego co by z nim zrobił gdyby dowiedział się o jego psotach, już dawno wymyśliłby jakiś niewyobrażalnie głupi żart łamiący wszystkie prawa Durmstrangu. Oczywiście dla zabawy, wyłącznie.

PREZENCJA
Zdecydowanie ma atletyczną budowę ciała, poprzez ciągły ruch i zamiłowanie do sportu. Posiada gęstą, kręconą się czuprynę blond włosów, które codziennie starannie układa na żelu by nie wyglądać jakby go piorun postrzelił. Nieraz już spał w czapce, tylko po to by nazajutrz nie wyglądać jak jakiś dziki miś. Ma niebieskie oczy i jak na mężczyznę to zdecydowanie za długie i gęste rzęsy. Uważa, że przez to wygląda pedalsko, ale ponoć dziewczyną się to podoba, więc aż tak bardzo nie narzeka. Ma jasną karnację odziedziczoną po rosyjskich korzeniach swojej matki, a każda próba opalenia się sprawia, że przybiera odcień uroczego raka.  Na jego twarzy prawie cały czas gości szelmowski uśmieszek. Zawsze ubiera się schludnie, dbając o swój wygląd doskonale zdając sobie z tego sprawę, że ma coś pociągającego w sobie. No tak, ta skromność ...

GENEALOGIA
-Dragomir Peterscu -ojciec. Zawsze kojarzył się z Lucianowi z groźnym wikingiem i do dziś nie za bardzo nie wie dlaczego. Może przez potężną budowę ciała jego ojca i wieczny surowy wyraz twarzy. Całkowicie popierał Czarnego Pana. Luc boi się go jak ognia, wiedząc, że jak przegnie to ojciec nie zawaha się użyć na nim ręki. Może nawet go wydziedziczyć, a to by była dopiero tragedia!
-Nicoleta Peterscu - matka. Pochodzi z arystokratycznego rodu Rosyjskiego. Wygląda zawsze i zachowuje się jak dama. Ma manie na punkcie czystej krwi i próbuje od dziecka tłumaczyć  Lucowi, że jest ona najważniejsza. Rodzinna, troszczy się o swoją rodzinę i pielęgnuję by zawsze i wszędzie trzymali się razem.
-Narcisa Peterscu - młodsza siostrzyczka. Luc  ją kocha, traktuje jak księżniczkę i małą dziewczynkę. Może i już nią nie jest, ale dla niego zawsze pozostanie takim małym brzdącem, którego trzeba pilnować.


HISTORIA POSTACI


STATYSTYKI

  • A)  Obowiązkowe
    > Zaklęcia  i uroki - 40/100
    > Czarna  Magia - 30/100
    > Obrona przed czarną magią - 30/100
    > Ziołolecznictwo - 10/100
    > Eliksiry - 30/100
    > Transmutacja - 12/100
    > Sprawność  fizyczna - 60/100
    > Historia Magii - 28/100

  • B)  Dodatkowe
    > Numerologia - 0/100
    > Starożytne runy - 0/100
    > Astronomia - 20/100
    > Opieka nad magicznymi stworzeniami - 0/100
    > Oklumencja - 0/100
    > Leglimencja - 0/100
    > Quidditch  - 60/100
    > Znajomość  zamku  -30/100
    > Genetyka - 0/100


Wybrany wizerunek:
Powrót do góry Go down
 

Lucian Peterscu/buduję!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Instytut Durmstrang :: Karty Postaci-