IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Valko Zdravić

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Valko Zdravić
Złoty Znicz

avatar

Czystość krwi : 50%
Liczba postów : 14

PisanieTemat: Valko Zdravić   Pią 5 Wrz - 12:38


Imię/Imiona: Valko Rodion
Nazwisko: Zdravić
Czystość krwi: 50% - 1/4 i 3/4
Data urodzenia: 12.04.1957
Miejsce zamieszkania: Lahetaguse
Była szkoła: Durmstrang; Uguns
Doświadczenie zawodowe: Ścigający w drużynie Uguns; Kapitan Uguns w roczniku 76'-77';  Ścigający "Sępów z Wracy"
Zawód: Właściciel i barman w "Pubie pod Złotym Zniczem"

OSOBOWOŚĆ

Valko to chłopak o bardzo złożonej osobowości. Kiedy uczęszczał do szkoły, osoby które dobrze go znały wymyśliły mu przezwisko "Cebulowy Valko". Bo tak jak cebula, chłopak miał wiele warstw a każda z nich odkrywała inną jego cechę. Ponadto, odkrywanie kolejnych warstw nierzadko wyciskało z oczu łzy.
Warstwa 1
Valko cynik. To facet, którego spotkacie w Złotym Zniczu, obsługującego klientów czy siedzącego za barem. Ma tendencję do patrzenia na ludzi z góry, a kiedy słyszy ambitne plany odwiedzających go młodzików, parska tylko nieprzyjemnym śmiechem i kwituje to krótkim "pożyjemy, zobaczymy". To ten facet, którzy rzuca ironiczne komentarze na prawo i lewo, wcale nie zaskarbiając sobie sympatii klienteli.
Warstwa 2
To Valko gracz. Zakochany w Quidditchu tak mocno, jak nigdy nie był zakochany w żadnej ze swoich dziewczyn. Facet, który prenumeruje Seeker Weekly odkąd skończył 13 lat. Ten, który potrafi całymi godzinami rozprawiać na temat wyższości Zmiatacza 5 nad Kometą 260, porównując giętkość witek, rozwijane prędkości, zwrotność, odporność drewna na urazy, miękkość rączki i mnóstwo innych czynników, z których istnienia większość osób nawet nie zdaje sobie sprawy.
Warstwa 3
To Valko uczeń. Ten, który starał się mieć dobre stopnie nawet pomimo tego, że większość osób w jego domu olewała sobie naukę. To chłopak, który brał korki z Eliksirów, kiedy wiedział, że nie będzie miał nic lepszego niż Okropny. Ten, który będąc Kapitanem Drużyny, potrafił na treningi przynosić podręczniki i zerkać na nie w każdej wolnej chwili. Ten, z którego braku talentu nieustannie zaśmiewały się Trytony.
Te trzy warstwy najłatwiej wyodrębnić i są najobszerniejsze, ale charakter chłopaka jest o wiele bardziej skomplikowany. Valko uwielbia przechadzki pod rozgwieżdżonym nocnym niebem, potrafi być bardzo romantyczny, kiedy chce ty sposobem uwieść dziewczynę, ale do tej pory nie spotkał jeszcze tej właściwej. Stara się nie pakować niepotrzebnie w konflikty, chociaż czasem zapomni trzymać język za zębami i powie to co naprawdę myśli - jak do tej pory nie chlapnął niczym przy nieodpowiednich osobach, ale jak długo potrwa jego dobra passa?

PREZENCJA
Valko najczęściej wygląda dosyć niechlujnie - z kilkudniowym zarostem, potarganymi ciemnymi włosami i szalikiem owiniętym wokół szyi. Na jego twarzy nieustannie plącze się złośliwy uśmieszek, który opuszcza ją jedynie od wielkiego święta. Ubiera się w znoszone ubrania, powycierane skórzane kurtki i szerokie spodnie. Posiada też bardziej atrakcyjną odsłonę siebie, ale już od dawna nie miał potrzeby by ją przywdziewać - niemniej na każdym zdjęciu szkolnym wygląda niczym gwiazdor i playboy. Teraz niewiele z tego Valko pozostało.
Porusza się dosyć płynnie, ale nie jest w stanie ukryć tego, że utyka na lewą nogę; co nie przeszkadza mu próbować. Pytanie o przyczynę utykania jest najlepszym sposobem na zarobienie zakazu wstępu do Znicza.
Jego bystre, niebieskie oczy śledzą otoczenie z błyskiem, który jest jedynym aspektem, który łączy dawnego Valko i obecnego, jeśli chodzi o wygląd.

GENEALOGIA
Nadieżda Zdravić - Matka Valko, mugolaczka. Kobieta o dobrym sercu, i miłej dla oka powierzchowności. Dziewczyna dwojga farmerów, która dorabiała mieszkała niedaleko letniej rezydencji państwa Raskolnikov. Obecnie jest po zastosowaniu zaklęcia zapomnienia - ma dwoje dzieci, ale o magicznym synu nie pamięta.
Dmitri Raskolnikov - Ojciec Valko, wielki "Pan na Ziemi". Rosyjski dorobkiewicz, który swój majątek zdobył na handlu z goblinami. Poznał matkę chłopaka podczas wakacji w swojej letniej rezydencji. Obecnie posiada troje potomków ze ślubnego łoża, więc prawie nie interesuje się swoim bękartem, niemniej nie odmówiłby Valko pomocy.
Krewni i znajomi wilczka - Valko nie ma rodzonego rodzeństwa, ale piątkę przyrodniego - dwoje z matki i troje z ojca. Ponieważ zarówno matka jak i ojciec byli jedynakami, nie ma cioć i wujów. Generalnie ma wiele krewnych po kądzieli, ale nikogo z nich nie uznaje za rodzinę.

HISTORIA POSTACI

Smutne są historie dzieci poczętych w magicznym świecie z nieprawego łoża. Jedną z takich historii zaraz usłyszysz, więc jeśli za oknem świeci słońce a ty uśmiechasz się wesoło i masz radość w sercu, to pozwalam Ci pominąć historię i poprzestać na tym jednym co musisz wiedzieć: "Życie Valko nie było łatwe."
Jeśli jednak nie obawiasz się konsekwencji, to przysiądź i posłuchaj.

Nadia Zdravić była tylko zwykłą mugolką, w której krwi prawie nie płynęła magiczna krew - jej babka ze strony matki była czarownicą, ale zarówno jej dziadek jak i ojciec byli tak bardzo mugolscy, że ani w niej ani w jej matce nie ujawnił się gen magii. Wraz ze śmiercią babki iskierka magii w jej rodzinie wymarła. Jako prosta, wiejska dziewczyna, Nadia marzyła o wielkim świecie i wielkich bogactwach. Nic więc dziwnego, że kiedy Pan Raskolnikov zwrócił na nią uwagę, uległa jego czarowi niemal natychmiast. Uwodził ją, mamił czułymi słówkami, ale w skrytości serca brzydził się jej mugolskim rodowodem i tym jak ograniczona i głupiutka była - zależało mu tylko na jej ciału. I kiedy je zdobył, natychmiast stracił nią zainteresowanie, zaś niedługo potem wyjechał.
Skrzywdzona i samotna Nadia zwróciła się do matki, która pocieszyła młodą dziewczynę, że to tylko chłopiec jeden z wielu i że kiedyś Nadieżda znajdzie tego właściwego, a o Dmitrim szybko zapomni. Tak się jednak nie stało. Dziewięć miesięcy później, Nadia powiła syna Dmitriego, którego nazwała Valko - na złość jego ojcu. "Bo był jak wilk, który w przebraniu zakradł się między owce." - mówiła. Dmitri nie odwiedził letniej rezydencji ani w lecie po narodzinach potomka, ani następnego, ani kiedy Valko skończył trzy latka. Wszelkie próby nawiązania kontaktu z nim spełzały na niczym - dworek był zupełnie opustoszały i zamknięty na cztery spusty.
Valko wychowywał się więc, nie znając ojca, ale wiedząc o nim, że jest najgorszym co spotkało jego mamę w całym jej życiu. Słuchał jak w przypływie bezsilności Nadia wyzywa go od najgorszych i instynktownie czuł, że tata jest zły. Miał nadzieję nigdy nie musieć go spotkać, jednak w życiu Valko mało rzeczy działo się tak jak on chciał.
Dmitri pojawił się w letniej rezydencji, kiedy Valko miał 5 lat i na wieść o tym, że ma syna najpierw osłupiał, a potem wpadł we wściekłość i wszystkiemu zaprzeczył. Niestety, wystarczyło sprawdzić zapisy księgi imion w Durmstrangu, żeby wiedzieć, że dziecko bez wątpienia posiada rodowód magiczny. Dmitri nie był z tego powodu szczęśliwy, ale jeśli z czegoś zdawał sobie sprawę to z tego, że pozostawienie magicznego dziecka z mugolami nie wchodziło w grę. Cóż więc zrobił? Najzwyczajniej w świecie porwał małego Valko, modyfikując pamięć Nadii, tak aby utraconego syna nie szukała ani nigdy za nim nie tęskniła. Nie muszę chyba mówić, jak na całą sytuację zareagował pięcioletni chłopiec - nienawiścią. Po tym jak ojciec umieścił go w swojej głównej siedzibie, chłopiec niejednokrotnie próbował uciekać, czasami nie odzywał się do rodziciela całymi miesiącami, zaś za towarzystwo upodobał sobie skrzata domowego - Raga (ros. Rag - Łachman), co jeszcze bardziej irytowało Dmitriego.
Tak, w niezbyt przyjaznej komitywie, ojciec z synem spędzili cztery lata. Po tych czterech latach, życie Valko zaburzyło jeszcze jedno przykre wydarzenie - jego ojciec powziął pewną magiczną szlachciankę za żonę. Przy czym Valko w całej tej historii został przedstawiony jako osierocony syn dalekiego kuzyna, bo wiadomo, że z bękartem na karku nikt by Dmitriego nie wziął.
Lata między 9 a 13 rokiem były dla Valko najgorszymi latami w całym jego życiu. Musiał znosić macochę, panoszącą się po domu i przestawiającą go jak jej się podobało. Musiał znosić mizdrzenie się ojca z nią, a potem wydawać okrzyki zachwytu nad córeczką, a rok później synkiem, państwa Raskolnikov. Rok w którym wyjechał do Durmstrangu, był dla niego najpiękniejszym rokiem. Ogólnie lata w szkole były jego Złotym Czasem.
Dostał się do Smoków, pomimo swojego rodowodu, i był to strzał w dziesiątkę. Quidditch stał się jego pasją i miłością na wieki, poświęcał mu każdą wolną chwilę.

Ponieważ ludzie zazwyczaj niechętnie słuchają wesołych historii, więc lata nauki Valko pominę taktownym milczeniem, podsumowując je stwierdzeniem, że były szczęśliwe.
Po ukończeniu nauki, Valko dostał zaskakującą ofertę od Sępów z Wracy, które proponowały mu pozycję rezerwowego Ścigającego. Bez zastanowienia chłopak przyjął ofertę, a dzięki wyjątkowemu talentowi, po przejściu na sportową emeryturę dotychczasowego gracza stał się pełnoprawnym Ścigającym. Był gwiazdą. Zdobywał dla Sępów kolejne i kolejne zwycięstwa, razem ze swoim najsłynniejszym meczem - starciem z Kaniami z Karasjok, kiedy to Sępy wygrały mecz nawet pomimo tego, że przeciwny Szukający złapał Znicz.
Niestety, takie fatum Valko, że nic co szczęśliwe w jego życiu nie mogło trwać wiecznie. Po zaledwie trzech latach latania dla Sępów z Wracy, podczas sparingu (niezbyt zresztą ostrego), jeden z pałkarzy tak nieszczęśliwie odbił tłuczka, który trafił Ścigającego w lewą nogę, że Valko spadł z miotły dodatkowo zranioną nogą zahaczając o najniższą z obręczy.
Wylądował w szpitalu, cały pokruszony. Lekarze spędzili dwa miesiące na składaniu go do kupy, niestety nogi nie dało się już odratować. I tak właśnie skończyła się kariera chłopaka - jego ogień płonął jasno, ale wypalił go do cna bardzo szybko. Spędził w szpitalu cztery miesiące, kolejne dwa na rehabilitacjach. Dostał od klubu sporą wyprawkę, ale nie ulegało wątpliwości, że nigdy już nie powróci do gry. Zamieszkał w obskurnym mieszkanku w Rydze. Zmienił się fizycznie i psychicznie.
Odmówił kilkukrotnie propozycjom pracy jako reporter sportowy, wiedząc, że nie da rady komentować meczów ze świadomością, że sam prawdopodobnie już nigdy nie odbije się od ziemi.
W poszukiwaniu czegokolwiek co nadałoby sens jego życiu, wrócił do wspomnień ze szkoły. I tak podjął decyzję o zakupie wystawionego na sprzedaż Złotego Znicza i przeniesieniu się do Lahetaguse. Wydał na to całą swoją odprawę, ale nie potrzebował tamtych pieniędzy. Teraz pragnie tylko świętego spokoju i żeby ludzie pozwolili mu kontemplować swoją stratę.

Tak właśnie kończy się smutna historia Valko.

STATYSTYKI



  • A)  Obowiązkowe
    > Zaklęcia  i uroki - 50/100
    > Czarna  Magia - 45/100
    > Obrona przed czarną magią - 30/100
    > Ziołolecznictwo - 25/100
    > Eliksiry - 15/100
    > Transmutacja - 60/100
    > Sprawność  fizyczna - 30/100
    > Historia Magii - 15/100

  • B)  Dodatkowe
    > Numerologia - 0/100
    > Starożytne runy - 0/100
    > Astronomia - 0/100
    > Opieka nad magicznymi stworzeniami - 0/100

    > Oklumencja - 25/100
    > Leglimencja - 20/100
    > Quidditch  - 90/100
    > Znajomość  zamku  - 45/100
    > Genetyka - 50/100


Wybrany wizerunek: Ian Somerhalder
Powrót do góry Go down
Liivi Ankdal
Administrator
V klasa

avatar

Czystość krwi : 75%
Liczba postów : 107

PisanieTemat: Re: Valko Zdravić   Pią 5 Wrz - 13:41


+ 5 punktów za stworzenie dorosłego czarodzieja

__________________________________



Powrót do góry Go down
 

Valko Zdravić

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Instytut Durmstrang :: Karty Postaci-