IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Katya Veselovsky

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Katya Veselovsky
II rocznik



Czystość krwi : 85%
Liczba postów : 8

PisanieTemat: Katya Veselovsky   Pon 8 Wrz - 21:54


(kliknij zdjęcie by powiększyć)

Imiona: Katya Fyodorovna
Nazwisko: Veselovsky
Czystość krwi: 85%
Data urodzenia: 25 lutego 1967
Drużyna: Udens
Miejsce zamieszkania: Kiriszy, Rosja

OSOBOWOŚĆ

Z całą pewnością można powiedzieć, że charakter Katyi, jako jedynej z trójki rodzeństwa, jest zmieszaniem usposobienia obojga rodziców. Oczywiście odziedziczone po nich cechy są nieco złagodzone, w końcu nikt nie może być jednocześnie dumny i komuś poddany. W każdym razie - ponieważ dziewczynka urodziła się jako ostatnia, to podczas jej dzieciństwa rodzinna sytuacja była... No cóż, niezbyt ciepła. Nie zasmakowała więc zbyt wiele troski ze strony rodziców. Matka rzadko kiedy na nią spoglądała, co dopiero mówiąc o rozmowie, natomiast ojciec miał niekończące się wymagania. Katya z pozoru pokornie wykonywała wszystkie jego polecenia, chociaż było jej bardzo nie w smak, zaciskała zęby i w krytycznych momentach liczyła od stu do zera. Odziedziczony po ojcu ośli wręcz upór utrudniał jej posłuszeństwo, szczególnie gdy się z nim nie zgadzała. A przez dziecięcą przekorę, która w jej przypadku prawdopodobnie miała zostać już na zawsze, nie zgadzała się z nim prawie nigdy. Prawdopodobnie dlatego nigdy nie zwracała uwagi na czystość krwi, przy każdej możliwej sytuacji przypominając sobie rodowe bibeloty, czyszczone z zapałem przez rodziciela. Nie miała ochoty jednak rozpoczynać łańcuszka niekończących się krzyków, które rozpoczynały się od razu, gdy głowie rodziny Veselovskych coś się nie spodobało, dlatego to, jak się zachowywała w domu, a jaka była naprawdę, to dwie różne bajki.
Właściwie nie wiadomo skąd Katya brała tak ogromną ilość energii, dorastając w domu, w którym każdemu dosłownie podcinano skrzydła. Gdy tylko znalazła się poza czujnym okiem rodziciela, wręcz eksplodowała entuzjazmem, chętna do pomocy każdemu stworzeniu i "posyłania" promiennych uśmiechów na prawo i lewo. Nie miała zwyczaju wpadać w złość - jeśli nawet była na granicy spokoju i furii, trzymała to w sobie, do momentu, gdy miała chwilę dla siebie. Było bardzo niewielu świadków sytuacji, w której Katya uniosła się gniewem. Nie wiadomo dlaczego, ale dziewczynka nigdy nie lubiła ujawniać akurat tej emocji. Prawdopodobnie powstrzymywała ją od tego cheć nieupodabniania się do swoich najbliższych krewnych. Natomiast jeśli chodziło o inne - nie były dla otaczających ją ludzi tajemnicą. Ojcowski upór jednak nie znikał - gdy już raz coś sobie postanowiła, bardzo trudno było ją od danego celu odciągnąć. Wymagało to niezwykle dużej ilości czasu i energii, dlatego większość ludzi najzwyczajniej dawała sobie spokój. Celami takich ataków zazwyczaj padało jej rodzeństwo - Katya stawiała sobie za cel honoru wybadanie, co leży im na duszy. Oczywiście po rozpoczęciu nauki w Durmstrangu te napady straciły na częstotliwości, w związku z nawiązaniem nowych przyjaźni i przybyciem osób, o które trzeba było zadbać. A należałoby wspomnieć, że Katya nigdy nie miała problemów z nawiązywaniem nowych znajomości. Naiwnie "otwierała" swoje serce dla każdego nowopoznanego człowieka, co niektórzy postrzegali za całkiem urocze, a inni za coś, co można wykorzystać. I chociaż wiele razy zdarzyło się jej już na tym przejechać, do tej pory nie zmieniła tego zwyczaju... A pewnie powinna, bo nie tylko podczas swojej szkolnej "kariery", ale także w rodzinnym miasteczku, niejednokrotnie padała ofiarą nieżyczliwych jej osób. Nie miała w zwyczaju się jednak tym skarżyć, w milczeniu goiła rany, a osobę, która ją skrzywdziła, od tamtej pory traktowała nieco bardziej chłodno. Wciaż jednak wierzyła, ze każdy ma w sobie choć trochę dobra, dlatego nigdy nie paliła za sobą mostów i zawsze, bez żadnego wyjątku, przyjmowała przeprosiny i przyznanie do błędu.
Podczas obcowania ze swoimi rówieśnikami, na jaw wychodziła jej chęć pomocy. Pomocy każdemu, co się rusza. Nie ważne, czy miała do czynienia z magicznym stworzeniem, pełnoprawnym czarodziejem, czy zwykłym uczniem. Zwyczaju tego nabrała oczywiście od starszego brata, który właściwie odkąd pamiętała opiekował się nią, jakby to on był jej rodzicem. W gruncie rzeczy doskonale zastępował obydwoje i Katya nie omieszkała wspomnieć mu o tym przy każdej możliwej okazji. Zazwyczaj objawiało się to obdarzaniem go podobną troską, może nieco mniej "profesjonalną", a także chwaleniem się każdym sukcesem, oczywiście dodając, że gdyby nie Nikolay, nigdy by się jej nie udało, co zazwyczaj było prawdą.

PREZENCJA

Wśród swoich rówieśników, Katya nie prezentuje się zbyt pokaźnie. I chodzi tutaj o gabaryty, bo mierząc niecałe metr pięćdziesiąt w wieku 14 lat, znajduje się zdecydowanie w tej niższej mniejszości. Dodatkowo ma dość mizerną budowę ciała - na pierwszy rzut oka wygląda jak sama skóra i kości, a w momencie, gdy znajdą się już jakieś mięśnie, okazuje się, że one także nie są zbyt pokaźne. Nie można się jednak dać zwieść, bo dziewczynka jest całkiem sprawna fizycznie, szczególnie jeśli w grę chodzi bieganie po zamku, jednocześnie uciekając przed starszymi uczniami, próbującymi przywołać ją "do porządku", czyli, jakby nie było, ścisłej dyscypliny.
Jeśli chodzi o detale jej twarzy, to trzeba przyznać, że całkiem urocze z niej dziecko. Oczywiście buzię ma jeszcze okrągłą, z wąskimi ustami, lekko zadartym nosem i dużymi, bystrymi oczami, których szarobłękitna barwa zazwyczaj odbija emocje posiadaczki. W lato do kompletu dochodzi jeszcze siatka drobnych piegów, równomiernie rozsypanych po nosie i kościach policzkowych. A wszystko to otoczone firaną długich, ciemnoblond włosów, naturalnie rozjaśniających się na końcówkach od słońca.

GENEALOGIA

> Fyodor Veselovsky (44) - ojciec, a jednocześnie osoba, której Katya chyba najbardziej się obawia. Jako najmłodsza z rodzeństwa miała to nie szczęście, że nie znała go takiego, jakim był dawniej. W jej wspomnieniach zawsze jawił się jako zgorzkniały, przepełniony złością mężczyzna, który potrafi żyć tylko przeszłością, a zamiast troszczyć się o rodzinę, woli dbać o rodowe bibeloty, od dawna pozbawione wartości.

> Tanya Veselovsky (42) - matka. I tu cudów nie było, jeśli chodzi o relacje na płaszczyźnie matka-dziecko. Tak samo jak w przypadku ojca, Katya nie miała okazji zobaczyć, jaka kiedyś była jej rodzicielka. Właściwie rzadko kiedy ją widywała - w późniejszym okresie jedynie podczas zanoszenia posiłków do pokoju, w którym Tanya siedziała zamknięta, nigdzie się nie ruszając.

> Nikolay Veselovsky (19) - brat, który w życiu Katyi odegrał największą rolę z całej rodziny. To głównie on o nią dbał, czasami z niewielką pomocą Anyi, dlatego w sercu najmłodszej z rodzeństwa zajmuje szczególne miejsce. Katya nie ma w zwyczaju tego ukrywać, z dumą opowiadając o swoim bracie rówieśnikom i spędzając z nim czas kiedy tylko nadarzy się do tego okazja.

> Anya Veselovsky (17) - siostra. Za czasów, gdy Anya jeszcze nie zaczęła nauki w Instytucie, miała z Katyą całkiem dobry kontakt. Niestety rok szkolny oddalił je od siebie, sprawiając, że nawet po dołączeniu Katyi do grona uczniów, nie zdołały odnowić swoich wcześniejszych relacji.

HISTORIA POSTACI

Katya przyszła na świat jako najmłodsze i już ostatnie dziecko z rodu Veselovskych. Trudno powiedzieć, czy była chcianym dzieckiem - ona sama, odkąd już była na tyle duża, by sama to ocenić, nigdy nie czuła się otoczona specjalną opieką ze strony rodziców. Na szczęście los się do niej uśmiechnął i dał "w przydziale" dwójkę rodzeństwa, dzięki którym była w stanie przeżyć w chłodnym, rodzinnym domu i jednocześnie nie upodobnić się charakterem do zgorzkniałego ojca. Cierpliwie i w milczeniu znosiła każdy jego wykład na temat tego, jak ważna jest czystość krwi, chociaż tak właściwie nigdy nikt jej nie wyjaśnił, dlaczego posiadanie mugola w rodzinie jest złe. Prawdopodobnie przez to niezrozumienie nigdy nie była w stanie zacząć zwracać uwagi na to, czy ktoś jest tzw. szlamą, czy dumnym, czystokrwistym czarodziejem.
Dopóki jej brat i siostra nie wyjechali do szkoły czarodziejów, wszystko było w porządku. Katya czuła się chciana. Wiedziała, że ktoś się nią interesuje. Jednakże schody zaczęły się, kiedy najpierw Nikolay, a trzy lata później Anya wybyli do Durmstrangu, by zdobyć potrzebne każdemu szanującemu się czarodziejowi wykształcenie. Nie wracali do domu zbyt często, bo co to za przyjemność wracać do miejsca, w którym z utęsknieniem wyczekiwało się każdej chwili, w której można było się tylko z niego wyrwać? Katya widywała więc rodzeństwo tylko podczas ważniejszych świąt. Stopniowo zaczęła się oddalać od siostry, z którą do tej pory miała całkiem dobry kontakt, ze względu na dość niewielką różnicę wieku, a która podczas pobytu w szkole robiła się coraz bardziej podobna do matki - poważna, momentami zupełnie Katyi obca. Na szczęście tak poważne zmiany nie dotyczyły Nikolaya, który po powrocie ze szkoły wydawał się nieco pozytywniej nastawiony, nawet jeśli ze strony rodzicieli wciaż witał go brak entuzjazmu i dom rodowy, którego czasy świetności już dawno przeminęły. Nie można powiedzieć, że w tamtym okresie ona się nie zmieniła - wręcz przeciwnie. Pozostając praktycznie bez opieki, w krótkim czasie niezwykle się usamodzielniła, nauczyła podejmować poważniejsze decyzje. Nawet jeśli z zewnątrz wciąż wydawała się taka sama jak dawniej. Zaczęła spędzać także jak najwięcej czasu poza domem, by ograniczyć przebywanie w jednym budynku z ojcem do minimum. Nawet jeśli wtedy nie do końca rozumiała, dlaczego czuje do rodzica taką niechęć.
Tak samo jak rodzeństwo, z utęsknieniem wypatrywała dnia, w którym przyszło jej rozpocząć naukę w Durmstrangu. Przyzwyczajona była do ściśle obowiązujących zasad w rodzinnym domu, dlatego przestrzeganie tych, wyznaczonych przez dyrektora szkoły, nie było dla niej zbyt wielkim wyzwaniem. Szybko odnalazła wszelkie kruczki, które pozwalały jej na nieco więcej wolności, nawet jeśli nie było ich specjalnie wiele. Zrozumiała także, dlaczego Anya i Nikolay tak niechętnie wracali do domu na wszelkie przerwy w nauce i także dołączyła do tego niewielkiego tłumu. Z obserwacji zachowania jej rodzeństwa podczas powrotów do domu wydedukowała także, że niewarto dzielić się z ojcem wszelkimi radościami, gdyż zostaną one najpewniej zrównane z ziemią za pomocą krzyku, więc na wszelkie pytania o szkołę zaczęła odpowiadać, że jest ciężko, że są trzymani twardą ręką, jednocześnie w głowie robiąc dalekosiężne plany o swojej przyszłości. Bo na pewno nie zamierzała być w przyszłości tak nudna i beznadziejna jak jej właśni rodzice.

STATYSTYKI

    A)  Obowiązkowe
    > Zaklęcia i uroki - 18/100
    > Czarna Magia - 15/100
    > Obrona przed czarną magią - 12/100
    > Ziołolecznictwo - 10/100
    > Eliksiry - 11/100
    > Transmutacja - 13/100
    > Sprawność fizyczna - 16/100
    > Historia Magii - 10/100

    B)  Dodatkowe
    > Numerologia - 0/100
    > Starożytne runy - 0/100
    > Astronomia - 0/100
    > Opieka nad magicznymi stworzeniami - 0/100
    > Oklumencja - 0/100
    > Leglimencja - 0/100

    > Quidditch - 23/100
    > Znajomość zamku - 22/100
    > Genetyka - 0/100



Wybrany wizerunek: Karolina Hutna
Powrót do góry Go down
Linnéa Algbratt
Administrator
V klasa



Czystość krwi : 100%
Liczba postów : 79

PisanieTemat: Re: Katya Veselovsky   Wto 9 Wrz - 18:15


+5 punktów za kp

__________________________________

Powrót do góry Go down
 

Katya Veselovsky

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Instytut Durmstrang :: Karty Postaci-