IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Vuk Pavle Orlović

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vuk Pavle Orlović
VII rocznik



Czystość krwi : czysta
Liczba postów : 6

PisanieTemat: Vuk Pavle Orlović   Pon 13 Paź - 13:08


Imię/Imiona: Vuk Pavle
Nazwisko: Orlović
Czystość krwi: czysta
Data urodzenia: 7 luty 1962 r.
Drużyna: UGUNS
Miejsce zamieszkania: Orle Grad k. Ljuboviji, Jugosławia

OSOBOWOŚĆ Towarzysz Tito zapewne powiedziałby, że należy być dumny z komunizmu i Jugosławii. Nie wiedzieć dlaczego nigdy nie trafiało to prosto w serce młodego Orlovića, który podobnie jak dziadek chciałby powrotu do Królestwa... albo nie... Carstwa Serbii! To co, że jest czarodziejem-nastolatkiem i jedynymi jego zmartwieniami powinny być oceny oraz myślenie o swojej przyszłości zawodowej lub to, że jest w hierarchii społecznej zdecydowanie wyżej niż mugole. Dla niego przynależność do Serbii zawsze odgrywała dużą rolę, nawet jeżeli większość swojego życia spędził w Rosji, w Sankt Petersburgu. Trzeba też zaznaczyć, że owa przynależność państwowa zawsze była dla niego ważniejsza niż przynależność do społeczności magicznej, pomimo tego że ta także znaczyła dla niego wiele; zawsze też przynależność do Serbii (choć istnieje obecnie wielki twór jugosłowiański) owocowała u niegopatriotyzmem.

Od zawsze też był w pewnym sensie „rozdzielony” pomiędzy poglądami wygłaszanymi przez jego rodziców a dziadka i resztę rodziny Orloviców. Z jednej strony nauczył się mowy nienawiści wobec mugoli, z drugiej nauczył się współpracy z nimi. Sytuacja godna nagrody schizofrenika lub czegoś w tym stylu... ale w jego przypadku jak najbardziej obecna w świadomości, czy nawet i podświadomości. Nigdy do końca nie był pewien jaką drogę powinien obrać, więc w szkole zgrywał zagorzałego działacza przeciwko jakimkolwiek kontaktom z niemagicznymi osobami, natomiast przy rodzinie z Serbii (Jugosławii) zachowywał się zupełnie jak typowy Orlović.

W szkole znienawidzony przez wiele osób za dokuczanie, przedrzeźnianie, podkładanie świń i inne tego pokroju zachowania. Generalnie jest po prostu nielubiany za niezbyt miłe i nie owocujące w przyjaźń zachowania względem innych, ale jak to on mawia: „życie jest jak amazońska dżungla, w której trzeba walczyć, a szkoła to właśnie trening przed rzeczywistością i samodzielnością”. W związku z powyższym wielokrotnie do szkoły byli wzywani jego rodzice (między innymi za to, że na ofiary wybierał sobie także nauczycieli). Możliwe też, że tego typu działania (szczególnie natężone w pierwszych trzech latach nauczania) miały związek z tym, że Vuk chciał uczęszczać do szkoły w Ajai (i jednocześnie mieszkać u dziadka), lecz rodzice naciskali na to by uczył się Durmstrangu (ze względu na poglądy i ich rodzaj zainteresowania czarną magią).

Vuk, pomimo swojego dość buntowniczego i niezbyt przyjemnego usposobienia, w głębi duszy był/jest tylko zagubionym nastolatkiem, który – jak to zostało wcześniej opisanie – nie wie jaką drogę powinien wybrać. Poglądy zarówno rodziców, jak i dziadka wydają się być dla niego interesujące acz sprzeczne. Szczególnie po ostatnich wydarzeniach (kiedy był jeszcze na VI roku, a jego matka została aresztowana, ojciec z kolei uciekł zostawiając mu jedynie informację by zaopiekować się dziadkiem) jest co najmniej rozbity psychicznie, bo jego idealny obraz rodziny poniekąd legł w gruzach. Z drugiej strony nadal kocha rodziców, rozumie wyznawane przez nich wartości i poniekąd je akceptuje, lecz nie potrafi wyobrazić sobie w związku z tym swojej przyszłości. Z innej beczki jest mu zwyczajnie głupio, bo docierają do jego sumienia wartości wyznawane przez dziadka, a które także są mu znane i poniekąd także akceptowane, jak te pierwsze.

Jeżeli więc mowa o młodym Orloviću to przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że on duchem wciąż jest zagubionym nastolatkiem, który lada moment wejdzie w dosłowną dorosłość (nie tylko teoretycznie, ale praktycznie – mam tu na myśli mieszkanie na własną rękę, pracę, etc.). Boi się o swoje dobro i przyszłość całej rodziny, a to owocuje czasami zbyt dziwnymi zachowaniami. Choć więc zdarza mu się popełniać ogrom błędów to cały czas stara się dążyć do „doskonałości” definiowanej na swój własny sposób.

PREZENCJA Pomimo ogromnego poczucia bycia bardziej Serbem niźli Rosjaninem, wcale na takiego nie wygląda. Z tzw. „dynaryjskiego” korzenia pozostał mu jedynie kolor włosów, choć i ten jest nieco „za jasny”  dla ogółu społeczeństwa zamieszkującego tereny wokół Orle Gradu. Coś takiego nie powinno generalne zaistnieć, kiedy jest się w praktyce w połowie Serbem... ale nagle okazuje się, że geny matki-Rosjanki mimo wszystko przeważają.  Z tego powodu rodzina (od strony ojca) traktuje go niemal jak egzotyczny gatunek, tym bardziej, że póty co mierzy metr siedemdziesiąt i choć jego okres dojrzewania jeszcze nie minął to dziadkowie obawiają się czy aby na pewno nie będzie „karłem” (to znaczy, że jego wzrost nie przekroczy „magicznej” granicy metra osiemdziesięciu, co byłoby jedynie wymaganym  minimum).  Po matce odziedziczył także kolor oczu, w jakiejś części także kształt nosa.

Kiedy jego matka została aresztowana i osadzona w Azkabanie, a ojciec uciekł nie wiadomo dokąd – postanowił zgolić swoje włosy na znak jakiejś dziwnej „jedności” z nimi.

GENEALOGIA
◌ Vuk „Crnograc” Orle – ur. ok. 1330 r., czystość 100 %, książę serbski, założyciel klanu Orle i miasta Orle Grad (znane też jako Soko Grad), dumny posiadacz serbskiej rangi wojskowej „orła”. Miał spłodzić trzech synów: Miliję (który jako jedyny wziął po ojcu przydomek za nazwisko - „Crnograc”) oraz Pavle i Martina Orlović. Według legendy Vuk miał być synem króla Radoslava Nemanjica, którym w rzeczywistości nie był. Prawdą jest to, że tuż przed śmiercią dowiedział się od swojego syna o tym, że jest czarodziejem.

◌ Pavle Orlović – syn Vuka Orle, ur. 1350 r., wg mugoli zm. w 1389., czystość 100%, według mugolskiej legendy miał być na wpół mityczną postacią, rycerzem pod rozkazem księcia Lazara. Posiadał miasto Novo Brdo. Spłodził czterech synów z mugolką przed domniemaną śmiercią. W 1389 wziął udział w bitwie na Kosowym Polu, tam według relacji miał ponoć zginąć, zdradzić ojczyznę uciekając ze swoimi kompanami lub też zostać cudownie uratowanym przez „Kosowską dziewczynę”. Ostatnia wersja jest też tą znaną i udokumentowaną przez rodzinę Orlovićów na ich drzewie genealogicznym w Orle Grad. Od owej „Kosowskiej Dziewczyny”- czarownicy miał dowiedzieć się o tym, że jest czarodziejem. Spłodził z nią jednego syna i rozpoczął jednocześnie tradycję czystości krwi. Do końca życia ukrywał swoją posiadłość w Orle Grad pod czarami ochronnymi. Czarodziejską rodzinę również starał ukrywać się przez oczyma przypadkowych gapiów.

◌ Vuk Stefan Orlović – ur. ok. 1890 r., czystość 100%, dziadek Vuka Pavle Orlovića. Brał udział w obu Wojnach Światowych, pomagając swoim współobywatelom. Prócz tego odziedziczył ogromną fortunę po swoim ojcu, który zmarł w 1947 r. W swojej rodzinie zasłynął jako osoba chcąca zjednać mugoli ze światem magicznym, broniąc przy tym czystości krwi. Po aresztowaniu żony swojego syna, na prośbę dziecka przyjął (wręcz z radością) swojego wnuka pod swój dach.

◌ Stefan Orlović – ur. ok. 1929 r., czystość 100%, ojciec Vuka Pavle Orlovića. Należał do Akademii Magii Ajai. Kompletne przeciwieństwo swojego ojca. Tuż po skończeniu szkoły przeprowadził się do Rosji, gdzie poznał Katarinę Kolesnikof. Wkrótce też dołączył do grona Śmierciożerców. Obecnie nie wiadomo gdzie się znajduje, bo szuka go brytyjskie MM na podstawie o oskarżeniu o współmorderstwo na brytyjskich mugolach.

◌ Katarina Kolesnikof – ur. ok. 1930 r., czystość 100%, jednak pochodzi z nieco zubożałego rodu, który zyskał łatkę najbardziej niemoralnego, lecz podtrzymującego tradycje czystości krwi. Orlovića poznała przypadkiem, a parę połączyła nienawiść do mugoli. W trakcie trwania VI roku nauki swojego syna została zatrzymana przez brytyjskie MM za morderstwo na kilku mugolach. Została skazana na śmierć, jednak ma być przeniesiona do rosyjskiego więzienia, gdzie ma zostać wykonany wyrok.

HISTORIA POSTACI
„Hej, Słowianie, jeszcze nasza Słowian mowa żyje, póki nasze wierne serce za nasz naród bije” - słowa hymnu w tej postaci wbiły się do łba młodego Orlovića gorzej niż cokolwiek innego. Co dziwniejsze – teoretycznie nie powinien tego znać, bo jest to hymn Jugosławii, odnoszący się bardziej do mugoli niż do niego samego czy też do czarodziei w ogóle. Ale co tu zrobić, kiedy w rodzinie od strony ojca zawsze podkreślano przynależność państwową?

Te słowa i ich dalsza część były dla niego czasem jak ciężar. Nauki wpajane Vukowi od maleńkości przez dziadka-ideał kłóciły się z tym co głosili jego papo i mama. Ci z kolei chcieli aby ich dziecię odłączyło się od tej mugolskiej części, żeby skupiło się na tym co jest tylko magiczne. Dla nich bowiem bycie czarodziejem było niemal jednoznaczne z przewyższeniem innych.

W ogóle dla obu rodzin posiadanie w sobie tego magicznego „elementu” znaczyło co innego. U Orlovićów, czyli rodziny od strony papy Vuka – czystość krwi powinna być zachowana zgodnie z wielokopokoleniową tradycją, jednakże większość członków pozbywała się tym samym i umywała od mowy nienawiści względem osób niemagicznych. Jednym z niewielu wyjątków był także i wspomniany już ojciec. Reszta albo ignorowała mugoli, albo głosiła, że gdyby połączyć magię z ich technologią to na Ziemi żyłoby się lepiej. Z kolei Kolesnikofie – rodzina od strony mamy Vuka – powtarzała niemalże jak mantrę to, że należałoby się pozbyć „brudu”, który tylko zajmuje zbędne miejsce i zabiera potrzebny wszystkim tlen w powietrzu. Pod tym względem rodzice młodego Orlovića dobrali się niemal idealne.

Jednak młodemu pół Serbowi, pół Rosjaninowi było bardzo trudno przyswoić te wartości, które reprezentowała jego najbliższa rodzina. Owszem, mimo wszystko je wpajał, ale nigdy też nie rezygnował z wysłuchania historii opowiadanych przez ukochanego dziadka. Te z kolei były mu bardzo, bardzo bliskie. Opowieści były różne, ale te najbardziej znane były o tym jak w czasie I Wojny Światowej, podczas akcji ratowania jakiegoś cywila-mugola, stracił duży palec u nogi, a potem jak zapomniał się i nagle oberwał pociskiem w rękę i że pomimo wielu maści i przeróżnych czarów nadal go ta ręka boli. To jednak nie wpłynęło na niego tak bardzo jak historia o Pavle Orloviću, którego bez wątpienia powinien znać każdy szanujący się Serb i nie tylko.

Ponoć właśnie od niego miała zacząć się dobra passa rodu Orlovićów, a sam wyżej wymieniony bohater miał niemalże zginąć w obronie Królestwa Serbii przed atakiem Ottomanów. To on miał odkryć dzięki Kosowskiej Dziewczynie, że jest czarodziejem, ba, że cała jego rodzina była, jest i będzie magiczna. To właśnie z nią miał spłodzić kolejne pokolenia i przynosić dumę rodzinie po wsze czasy, napawać młodych, zagubionych Orlovićów dumą i miłością do wszystkich mugoli (tylko nie Turków!)

Ojciec i matka wciąż jednak starali się wpajać swoje wartości do głowy syna. Rzecz jasna nie należy przez to rozumieć, że byli złymi rodzicami – nie, nie. Wykonywali wszystkie obowiązki rodzicielskie z pasją większą niż do czegokolwiek, bo Vuk był ich oczkiem w głowie, w dodatku jedynym. Na każdym kroku okazywali mu ogromną miłość i stąd poniekąd za bardzo go rozpieścili. Zapomnieli jednak o tym, że dziecko nie potrzebuje tylko ciągłych przyzwoleń, ale i obowiązków. Stąd też dziadek, który to wszystko widział i na przekór synowi i jego żonie sztorcował chłopaka tyle ile mógł. Z tym, że jego uwagi dały mały efekt, bo wnuk przebywał większość czasu w Sankt Petersburgu niźli w Orlim Gradzie.

I tu można w pewnym sensie mówić o szczęściu w nieszczęściu. Oboje bowiem rodziców było Śmierciożercami. Do momentu, w którym żył Czarny Pan – wszystko było według nich w najlepszym porządku, szczególnie kiedy Vuk (na ich życzenie i dzięki pieniądzom, którymi obydwoje dysponowali) trafił do Durmstrangu. Kiedy jednak matka została w Wielkiej Brytanii zatrzymana za morderstwo na kilku mugolach (przy użyciu zaklęć niewybaczalnych) – wszystko poniekąd legło w gruzach. Ojciec pozostawił swojego syna pod opieką dziadka w Orlim Gradzie (w pobliżu Ljuboviji), a wraz z nim cały zbędny majątek jaki posiadał na utrzymanie Vuka (choć dziadek i tak już posiadał sporo, sporo funduszy).

Wobec tego nie wiadomo jak potoczy się ostatni rok w szkole młodego Orlovića. Dotychczas znany był z tego, że gnębił wszystkich, którzy tylko dali się gnębić. Bywał upierdliwy, wredny, podkładał świnie i robił wszystko, ale to dosłownie wszystko co mógłby, żeby tylko uprzykrzyć komuś życie i jednocześnie zyskać lepsze oceny. Generalnie w samej szkole sprawiał cała masę problemów wychowawczych i wielokrotnie jego dziadek (ale nie rodzice) interweniowali aby młody nie został wydalony ze szkoły. Dotychczas też Vuk miał pod to wszystko podparcie w postaci rodziców-Śmierciożerców, ale w sytuacji gdy jeden z nich został aresztowany, a drugi ucieka przed aresztowaniem... nie wiadomo jak się to potoczy.

Z tego wszystkiego najbardziej (z całą pewnością) cieszy się serbska rodzina, która chce wykorzystać ten moment do niejakiego „nawrócenia” swojego członka rodziny, zgodnie z zasadą: „rodzina, honor, nacja”.

STATYSTYKI

  • A)  Obowiązkowe
    > Zaklęcia  i uroki - 50/100
    > Czarna  Magia – 60/100
    > Obrona przed czarną magią – 50/100
    > Ziołolecznictwo - 50/100
    > Eliksiry - 50/100
    > Transmutacja - 50/100
    > Sprawność  fizyczna - 20/100
    > Historia Magii – 20/100

  • B)  Dodatkowe
    > Numerologia - 0/100
    > Starożytne runy - 0/100
    > Astronomia - 30/100
    > Opieka nad magicznymi stworzeniami - 0/100
    > Oklumencja - 0/100
    > Leglimencja - 0/100
    > Quidditch  - 0/100
    > Znajomość  zamku  - 20/100
    > Genetyka – 0/100


Wybrany wizerunek:  Edward Furlong


Ostatnio zmieniony przez Vuk Pavle Orlović dnia Czw 16 Paź - 18:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liivi Ankdal
Administrator
V klasa



Czystość krwi : 75%
Liczba postów : 107

PisanieTemat: Re: Vuk Pavle Orlović   Wto 14 Paź - 11:15

W kwestii dodatkowych przedmiotów uczeń uczęszcza tylko na jedne zajęcia. Wszelkie pozostałe statystyki to samodzielnie zebrana wiedza, więc nie będzie to miało wpływu na naukę. Jeśli chcesz to możesz to zmienić. Poza tym masz o 20 punktów za dużo. Uczniowie VII klas mają do rozdania 400 punktów.

__________________________________



Powrót do góry Go down
Vuk Pavle Orlović
VII rocznik



Czystość krwi : czysta
Liczba postów : 6

PisanieTemat: Re: Vuk Pavle Orlović   Czw 16 Paź - 18:25

Dobra, poprawiłam statystyki. Mam nadzieję, że teraz będzie wszystko w porządku. Gwoli ścisłości - zwyczajnie nie zrozumiałam ich do końca, co do nadwyżki punktów - małe przeoczenie za które przepraszam. Ponadto przepraszam za zwłokę z poprawą... i mam nadzieję, że forum odżyje...
Powrót do góry Go down
Liivi Ankdal
Administrator
V klasa



Czystość krwi : 75%
Liczba postów : 107

PisanieTemat: Re: Vuk Pavle Orlović   Nie 19 Paź - 14:11


Przepraszam, że tak późno daję akcepta, lecz długo miałam swoje problemy i nie miałam do tego głowy. Mam nadzieję, że przydział się podoba i za moją zwłokę przydzielam ci 5 punktów aktywności. Jeśli mogę liczyć na twoją pomoc to forum z pewnością odżyje!

__________________________________



Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Vuk Pavle Orlović   

Powrót do góry Go down
 

Vuk Pavle Orlović

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Instytut Durmstrang :: Karty Postaci-